Inauguracja Atol Cup Inauguracja Atol Cup
W niedzielę w hali sportowej OKR Atol odbyła się inauguracyjna kolejka turniej Atol Cup w sezonie 2017/2018. Zapraszamy do przeczytania relacji... Inauguracja Atol Cup

W niedzielę w hali sportowej OKR Atol odbyła się inauguracyjna kolejka turniej Atol Cup w sezonie 2017/2018. Zapraszamy do przeczytania relacji z każdego z rozegranych spotkań.

R-Gol – Transcargo 7:1 (2:1)

W meczu otwarcia naprzeciw siebie stanęli obrońcy tytułu z R-Gol Dobroszyce oraz Transcargo. Pierwsza połowa nie zapowiadała egzekucji. Rozpoczęło się po myśli tych drugich, bo mistrzów z ubiegłego sezonu napoczął Piotr Miarka. Szansą na sensację zapachniało jednak tylko przez moment. Szybko do wyrównania doprowadził Mateusz Surma, a za moment na prowadzeniu był już R-Gol, bo do siatki trafił Daniel Płuciennik. Popularny „Orzech” rozgrywał znakomite zawody. To on po przerwie podwyższył na 3:1. Mógł to zrobić nawet akcję wcześniej, ale wówczas ofiarnym wślizgiem z linii bramkowej piłkę wybił Michał Doliński. Następnie Płuciennik asystował przy golu Wojciecha Zalewskiego na 4:1. Transcargo musiało zdecydowanie postawić na ofensywę, co bezlitośnie wykorzystali rywale. Najpierw dalekie wyjście bramkarza wykorzystał Brandon Chrapek, a chwilę później to samo uczynił Mateusz Maleszka, w efektownym stylu niemal spod własnego pola karnego posyłając piłkę w okienko po przeciwnej stronie boiska. Dzieła zniszczenia nie mógł dopełnić nikt inny jak Daniel Płuciennik, który ustalił końcowy rezultat.

Seminex – Wyborowi 4:1 (2:0)

W drugim ze spotkań zmierzyły się Seminex Dobroszyce i Wyborowi. Seminex to nowa nazwa zespołu pod wodzą Franciszka Balickiego, przez lata grająca w barwach BD Eljot. Jako pierwsi bliscy objęcia prowadzenia byli Wyborowi, ale z bliskiej odległości nie trafił Rafał Zadka. W odpowiedzi jeden z ataków rywali zakończył się strzałem w słupek. Ten był tylko sygnałem ostrzegawczym. Chwilę później przyszły dwa celne strzały – pierwszy w wykonaniu Tomasza Kowalczyk, drugi autorstwa Dawida Zwiernika – i zrobiło się 2:0 dla Semineksu. Taki wynik widniał na tablicy przy zmianie stron. W drugie połowie na 3:0 podwyższył Piotr Kowiel. Wyborowi też w końcu przełamali strzelecki impas i zdołali odpowiedzieć. Rajd lewą stroną przeprowadził Wojciech Koksztys i zakończył go golem. Ostatnie słowo należało jednak do przeciwników. Seminex swoje zwycięstwo przypieczętował trafieniem Adriana Sikory.

Królowie Disco – Penny Gondek 4:3 (2:1)

Pojedynek starych wyjadaczy „zakładówki” przyniósł oczekiwane od takich starć emocje. Już na początku Jarosława Musiałka uratowała poprzeczka. Później przy strzale Krzysztof Michalewskiego był już jednak bezradny i na prowadzenie 1:0 wyszli „starzy mistrzowie”. Ekipa Grzegorza Jędrysiaka szybko posłała ripostę w postaci bramki Jakuba Krzesińskiego i było 1:1. Swój dzień miał jednak, notabene obchodzący w niedzielę urodziny, Michalewski, który jeszcze przed przerwą dał ponowne prowadzenie Królom i strzałem z dużego palca, po raz drugi pokonał golkipera Musiałka. W drugiej połowie Penny miało swoją okazję na ponowne wyrównanie, ale futbolówka trafiła w słupek. Po drugiej stronie szansę na hat-tricka zmarnował „Misiu”, który nie wykorzystał „setki”. Więcej szczęście miał przy kolejnej akcji, w której jego zagranie niefortunnie do własnej bramki posłał Piotr Stachera. Penny broni nie złożyło i kontaktowego gola na 3:2 zdobył Dariusz Tabaczuk. Potem dystans znów wzrósł do dwóch goli, bo trafił Maciej Krajka. Rozmiar przegranej Penny zmniejszył Sebastian Martynowicz.

SportGaleria – Lis-Dach (3:0) 6:0

Spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie, ale szybko bracia Szczypkowscy wybili rywalom z głowy nadzieję na korzystny wynik. W bramce Lis-Dachu dwoił się i troił Paweł Kozioł, ale kilkukrotnie nie mógł nic poradzić na ataki SportGalerii. Worek z bramkami rozwiązał Adam Szczypkowski. Prędko w jego ślady poszedł Grzegorz Kazimierowicz, strzelając na 2:0. A jeszcze przed przerwą trzeciego gola zdobył Filip Szczypkowski. Po zmianie stron zespół Tomasza Idziorka zaaplikowało rywalom kolejne trzy bramki. Na 4:0 podwyższył Sebastian Rachwał, na 5:0 starszy z braci Szczypkowskich. Wynik końcowy ustalił Kazimierowicz, który dostał długą piłkę od Sebastiana Idziorka, sprytnie minął wychodzącego Kozła i ze spokojem umieścił futbolówkę w siatce.

Bartech – FC Mrągowo 1:5 (0:3)

Mecz niemal do jednej bramki obejrzeli też kibice starcia Bartechu z FC Mrągowem. Ekipa z Bierutowa już w pierwszej połowie wypunktowała rywali. Jako pierwszy bramkarza do kapitulacji zmusił Paweł Majchrzyk. Następnie dwukrotnie ta sztuka udała się Mateuszowi Fenikowi i zespoły zmieniały strony przy stanie 3:0 dla Mrągowa. Czwartą bramkę dla bierutowskiej drużyny zdobył Dawid Chirowski. A potem ze skompletowania hat-tricka cieszył się Fenik. Warto wspomnieć, że mógł zakończyć spotkanie z jeszcze lepszym dorobkiem strzeleckim, ale w końcówce przestrzelił rzut karny. Przeciwników stać było jedynie na trafienie honorowe. Po rykoszecie, lobem Michała Szczepańskiego pokonał Dawid Domino.

ROM – GKN Driveline 0:3 (0:0)

Później na parkiecie swoją formę sprawdziły ekipy ROM-u, który wcześniej występował jako Aida (firma zmieniła nazwę) oraz GKN-u Driveline. Pierwszą widoczną różnicą była ławka rezerwowych. W zespole GKN-u grono zmienników było wyjątkowo liczne. W pierwszej połowie różnica liczebności kadry meczowej nie była jednak widoczna i do przerwy na tablicy wyników utrzymał się bezbramkowy remis. W drugiej odsłonie piłkarzom ROM-u wyraźnie dawało się we znaki zmęczenie, co bezlitośnie wykorzystali przeciwnicy. Prowadzenie GKN-owi dał Dawid Konica. Później jego drużyna miała jeszcze dwie dogodne sytuacje, ale na 2:0 podwyższył dopiero Dawid Jakubowski. Kropkę nad i postawił Krzysztof Konica i skończyło się 3:0.

Pogromcy Mitów – Kerry Oleśnica 3:3 (0:2)

Prawdopodobnie najbardziej emocjonujący z pojedynków pierwszej serii gier. W pierwszej połowie wszystko układało się po myśli Kerry. Mimo, że mecz był wyrównany, to Damian Kocera miał czyste konto, a jego koledzy z pola wykazali diabelską skuteczność. Najpierw błąd Adriana Lipca, który posłał mu piłkę pod nogi, wykorzystał Piotr Mogiełka, pokonując golkipera lobem, a potem na 0:2 trafił Mateusz Napieraj. Kerry mogło dobić rywali, ale dwukrotnie zmarnowało rzuty karne. Najpierw uczynił to Napieraj, a potem Marek Krawczyk. Niewykorzystane sytuacje zemściły się po przerwie. Co ciekawe, sygnał do odrabiania strat dał Lipiec, który huknął z dystansu i strzałem od poprzeczki pokonał Kocerę. Potem do remisu doprowadził Adrian Wrona, a chwilę później Pogromców przybliżył do zwycięstwa Brajan Batog. Kerry uratował kolejny rzut karny, tym razem skutecznie wykorzystany przez Mirosława Wieczorka i zespoły podzieliły się punktami.

Armakan – Gama 7:2 (4:2)

W przedostatnim meczu inauguracyjnej kolejki Armakan, wzmocniony w tym sezonie byłymi graczami San Marino, rozstrzelał Gamę. Worek z bramkami rozwiązał Łukasz Galik. Potem na listę strzelców po raz pierwszy wpisał się Kacper Rogala. Następnie trafiali jeszcze Sebastian Jakulski oraz Filip Kiebus i zrobiło się 4:0. Wynik nie pozbawił rywali ambicji i jeszcze przed końcem pierwszej odsłony zdołali odrobić dwa gole straty. Najpierw celni uderzył Daniel Radzimowski, a potem Wiesław Kozioł. Do przerwy było 4:2. Po zmianie stron strzelali już tylko piłkarze Armakanu. Dwukrotnie Kacper Rogala, który kończył mecz z hat-trickiem, a ostateczny rezultat na 7:2 ustalił Jakulski.

Zetka – AutoCentrum 2:2 (1:0)

Zamknięciem kolejki był mecz Zetki z beniaminkiem rozgrywek, czyli AutoCentrum. W tym drugim ciężko szukać jednak nowicjuszy, bo drużynę założoną przez Damiana Knysaka zasilili między innymi Szymon Dacków (wcześniej Kerry) i Bartosz Dąbrowski (wcześniej Kerry/Królowie Disco) oraz Tomasz Karga i Kacper Korcik (wcześniej San Marino). Po pierwszej odsłonie skromnie prowadzili jednak zawodnicy Grzegorza Kowalskiego, bo prowadzenie dał Zetce Jacek Chodorowski. W drugiej połowie na 2:0 trafił Mateusz Płuska i wydawało się, że drużyna zakładu karnego zainkasuje komplet punktów. Rywale walczyli jednak do samego końca i w dwóch ostatnich minutach odmienili losy meczu. Najpierw kontaktową bramkę zdobył Kacper Korcik, a rzutem na taśmę wyrównał Bartosz Dąbrowski.

 

źródło olesnickisport.pl

GALERIA ZDJĘĆ:

 

Nikt nie skomentował tego artykułu

może chcesz go skomentować?

Twój adres email nie zostanie opublikowany.