Przedwyborcza debata nad budżetem Oleśnicy na 2018 rok Przedwyborcza debata nad budżetem Oleśnicy na 2018 rok
Dziś w Ratuszu miała miejsce debata,  nad projektem budżetu miasta Oleśnica, na nadchodzący rok 2018. Rada miasta przyjęła plan wydatków i... Przedwyborcza debata nad budżetem Oleśnicy na 2018 rok

Dziś w Ratuszu miała miejsce debata,  nad projektem budżetu miasta Oleśnica, na nadchodzący rok 2018. Rada miasta przyjęła plan wydatków i dochodów samorządu. 11 rajców było za, 2 przeciw,  a 8 wstrzymało się od głosu. Budżet  przyjęto głosami klubu Oleśnica Razem, wspartych głosami radnych popierając ten klub. Byli to radni: Wiesław Piechówka , Wojciech Bartnik,  Paweł Bielański, Tadeusz Żółkiewski, Beata Krzesińska, Zbigniew Nagórny, Adam Wójcik, Marcin Karczewicz, Grażyna Siednienko, Janina Szczuraszek, oraz  Bożena Stachurska. Przeciwko był  Grzegorz Żyła (PS2018) wraz z Damianem Siedleckim. Od głosu wstrzymali się: jedyny radny PO – Robert Sarna, radni Forum Rozwoju -Wojciech Brym, Piotr Pawłowski,  Marcin Ilski, radni PS 2018 Józefa Stefani, Aleksander Chrzanowski, Jacek Malczewski, oraz Małgorzata Lipska.

Radni pytali między innymi, o spartaczony przez poprzednie władze miejski monitoring, który ma szanse pod koniec kadencji zacząć,  w miarę poprawnie funkcjonować. O to jakie drogi i chodniki zostaną zrewitalizowane. Pojawiły się pytania o koszty, wywozu i zagospodarowania odpadów. Radny Siedlecki, miał obiekcje co do przewidzianych na przyszły rok, kosztów w/w zadań.  Jego zdaniem, zabraknie pól miliona złotych, a nie kilkadziesiąt tysięcy. W związku z tym domagał się on, przeprosin za błędne, jego zdaniem oszacowanie przez Miejską Gospodarkę Komunalną, tych kosztów. Zajęty w tym czasie pilnym telefonem burmistrz Michał Kołaciński, wyszedł z sali obrad. Po powrocie na salę, Kołaciński poinformował podekscytowanego radnego, że skoro rozmijał się z prawdą, to Siedlecki powinien zawiadomić o tym odpowiednie organa. Następnie stwierdził, że od początku zakładano, że będzie to kwota rzędu pół miliona złotych deficytu( na lata 2017/2018), a nie jak się przejęzyczył kilkadziesiąt tysięcy. Burmistrz przypomniał, że także Siedlecki chciał podwyżki cen za odpady, aby zbilansować to zadnie samorządu miejskiego. Mimo nadaktywności werbalnej Siedleckiego, nie usłyszeliśmy, żadnej konstruktywnej propozycji, z jego strony jak rozwiązać problem finansowego niedopasowania kosztów, do cen wywózki i zagospodarowania odpadów, na rzecz mieszkańców.

Damian Siedlecki wygłosił oświadczenie, wspólne z radnym Grzegorzem Żyłą. Przyszłoroczny budżet określił jako zachowawczy oraz nie rozwojowy.  Nie podobało mu się także ograniczenie wydatków na drogi. Tradycyjnie nie padł z jego strony żaden pomysł, na alternatywne funkcjonowanie lokalnej społeczności, poza totalną krytyką obecnych poczynań władz miasta. Rada nie poparła projektu uchwały (zaproponowanej przez Forum Rozwoju), zmieniającej zasady handlu alkoholem, na terenie Oleśnicy.

Jesteśmy  ciekawi Państwa opinii, czy 2zł na osobę więcej za zagospodarowanie odpadów, aż tak bardzo rujnuje Wasze budżety domowe? Wkrótce sonda uliczna na ten temat.

Marcin Żmuda/Tomasz Pryjma

MATERIAŁ WIDEO 1 :

MATERIAŁ WIDEO 2:

GALERIA ZDJĘĆ : 

 

  • bloger forever

    29 grudnia 2017 #1 Author

    pamiętam , ze kiedyś Siedlecki obliczał śmieci na kwotę 7 zł, i co nie da się ?! Bronś musi się turlać ze śmiechu z tego Siedleckiego

    Odpowiedz

  • Anonim

    28 grudnia 2017 #2 Author

    Bardzo trafne podsumowanie radnego Siedleckiego!

    Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.